Wpisy

Kotlet dla Lenina i wybuch w Nowej Hucie

Kotlet dla Lenina i wybuch w Nowej Hucie

Większość szkół może pochwalić się patronem, którego światłe idee przyświecają zarówno nauczycielom, jak i uczniom. Co ciekawe, jedna z dzielnic Krakowa również takiego patrona miała. Choć zdecydowanie nie był mile widziany i mieszkańcy spoglądali na niego dość niechętnym wzrokiem. Mowa o Nowej Hucie, której patron (można go chyba określić patronem wagi ciężkiej), nie był przez mieszkańców Huty traktowany życzliwie. 28…

Blizny Kazimierza: mezuzy w Krakowie

Blizny Kazimierza: mezuzy w Krakowie

W zaułkach Kazimierza tkwi klimat minionego czasu. Stare kamienice mieszczą w sobie zarówno przytulne kawiarnie, jak i pogrążone w popołudniowej drzemce, pulsujące nocnym życiem knajpy. Zgubić się tu to żaden problem. Plątanina uliczek oferuje każdemu niepowtarzalną możliwość zaszycia się we własnych myślach. Ale w przypadku tej dzielnicy, warto też uważnie się rozglądać. Wiele miejsc oferuje swoją ciekawą historię. Zachęcam Was…

Wymiana paliwa za „paliwo” w czasie II wojny światowej

Wymiana paliwa za „paliwo” w czasie II wojny światowej

Pojemność 300 litrów, wygląd gigantycznej larwy i przyczyna paniki wśród ludności. Tak w skrócie można opisać aluminiowy zbiornik na paliwo, który przyczepiany był do niektórych niemieckich samolotów w czasie II wojny światowej. Mógł być on podwieszany m.in. pod kadłubem myśliwca Messerschmitt Bf 109, albo pod skrzydłami w samolotach Junkers Ju 87. Dlaczego pojemnik paliwa miał wywoływać panikę? Zbiorniki na materiały…

Meksyk

Meksyk

Pisałam jakiś czas temu o tym, skąd wziął się negatywny stereotyp Nowej Huty. Złośliwi mogliby powiedzieć, że wystarczy przejść się po starej części Huty po zmroku i odpowiedź sama nas znajdzie. W dzisiejszym tekście chciałabym cofnąć się do początków budowy tej dzielnicy i trochę przybliżyć nowohuckie osiedle Meksyk, określane jako jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc tamtych czasów. W latach 50.…

Groźny pożar na Rynku Głównym

Groźny pożar na Rynku Głównym

Ostatnio przeglądając zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego, trafiłam na ciekawe zdjęcia pożaru na Rynku Głównym. Wyszukiwarka nie pomogła mi za bardzo w dostarczeniu bardziej szczegółowych informacji, dopiero „Ilustrowany Kurier Codzienny” przyszedł z pomocą, wyjaśniając, co spłonęło, jakie były straty i ile trwała akcja gaśnicza. 26 sierpnia 1933 r. na Rynku Głównym zebrał się tłum gapiów. Była ładna, sierpniowa sobota, kiedy około…